"(...) Brałaś w palce kamyki na plaży, la Galerę,
i zdarzało się, że miałaś dla nich czułośc tak wielką
-dla nich i dla wiotkiej sosny, dla tych
co byli tam z Tobą i dla morza,
które jest co prawda potężne, ale bardzo samotne (...)"
Mów spokojniej. Nie rezygnuj z poezji.
/a. zagajewski/
------------------
Ty
Komentarze
Prześlij komentarz