Na wiele mil wkoło - pustka. Równina z jednym garbem i grupa samotnych drzew pośrodku. Nie trzeba mieszkać tu trzydzieści lat, aby wyliczyć, że jest ich siedem. - odwiedziny
zastukał pazur mrozu w okno oko otwiera się na ogród drzewa dla zmysłów nieruchome wirują szybko w lekkim szkle(...) i tylko chwilę czarne pnie i tylko głuchy jak bas konar przypominały ziemi głos nim je ogłuszył mrozu ogień - mia
(...)siedzieliśmy na krawężniku u stóp katedry i rozmawialiśmy półgłosem o katastrofie, o tym, co nadejdzie, o nieuniknionej grozie, i ktoś powiedział, to jeszcze najlepsze, co możemy teraz zrobić – rozmawiać o ciemności w takim jasnym cieniu. /u stóp katedry/
pionowe linie drzew na horyzontów wadze ukośny promień padł na zatrzymaną ziemię Okno zamknięte jest stanął zimowy ogród Oczy wilgotne są i mały przy ustach obłok
Błądzące światła, mieszkańcy snów Prostujcie drogi, czuwajcie znów Wołajcie góry, niech szumi wiatr Prostujcie ścieżki, nadchodzi Pan Otwórz drzwi Wsłuchaj się raz Zwycięzca śmierci Wraca na czas
Zapisuję czterem żywiołom to co miałem na niedługie władanie ogniowi - myśł niech kwitnie ogień ziemi którą kochałem za bardzo ciało moje jałowe ziarno a powietrzu słowa i ręce i tęsknoty to jest rzeczy zbędne
Rzeka ma brzeg Parowóz numer 8 Gwiżdże za siódmą górą Gwiżdże za siódmą górą Co odpuszczone w niebie Szuka mnie po wsiach Dziwna jest Twa miłość Zakrywam przed nią twarz