Połyskujące wśród skał, granatowe w południe, groźne, gdy przyzywa je zachodni wiatr, ale wieczorem ciche, skłonne do pojednania. Niestrudzone w małych zatokach, posiadające niezliczone zastępy krabów, kroczących kokiem jak wilgotni weterani wojen punickich. O północy z portu wypływają kutry: silne światło pojedynczego reflektora rozdziela mrok, dygocą silniki. […] Zakochane w ziemi, wieczne dążące do brzegu, połyskujące fala za falą - i każda umiera z wycieńczenia, tak jak grecki posłaniec. O zmierzchu przypomina o sobie tylko szelestem, grubym szeptem kamyków wyrzucanych na żwir (słychać je nawet na placyku, wewnątrz rybackiej wioski). Morze Śródziemne, w którym pływali bogowie i chłodny Bałtyk, do którego wchodziłem trzęsąc się z zimna, dwunastoletni, chudy węgorz. Zakochane w ziemi, wchodzące do miast, w Sztokholmie i Wenecji, słuchające rozmów i śmiechu turystów i potem wracające do swego ciemnego, nieruchomego sedna. Twój Atlantyk, zajęty wznoszeniem białych wydm i nieśmiały Pacy...
Posty
Wyświetlanie postów z czerwiec, 2025
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Dziś morze jest szczere widać je do dna Pokraczni płetwonurkowie wypływają na powierzchnię niosąc w dłoniach rozgwiazdy i rogate muszle Co wczoraj było łupem dziś jest upominkiem łaskawie wyniesionym na przedsionki wód (...) Zejdź albatrosie wspaniały morski orle będziemy znów gęśmi na kołyszących się nogach białymi gęśmi które nie wiedzą co to zawrót głowy to piękne zawieszenie między niebem i ziemią (...) Mówi do mnie nieustannie szumi przekonuje a ja słucham lecz uszy moje są dla niego zamknięte Nawet nocą dobija się do moich okien do murów mego snu Ale ja nie dorównuję mu w czuwaniu /j.hartwig-o morzu/