Via San Salvatore
Posty
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Miasto nieznane, chłodna kołysko Śnieg, który na mapę spadł Kamienic dachy zielone Parapet, o który bębni śmiech Miasto nieznane ukryte wśród nie wiem ilu łagodnych wzgórz To, co było zwyczajne jest już niemożliwe Blaszaną chorągiewkę obraca inny wiatr W cesarskim lesie w królewskiej spiżarni czekały dzikie czereśnie tak słodkie i czarne że można było nimi karmić Lewiatana A nam los w ręce włożył gwiazdę z Betlejem pełną krwi i ostruganą nożem /a.zagajewski - miasto nieznane/
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
W najgłębszym momencie przed świtem rozlega się pierwszy głos tępy i ostry zarazem jak uderzenie noża. Potem z minuty na minutę wzmagające się szmery drążą pień nocy. Wydaje się, że nie ma żadnej nadziei. To, co walczy o światło, jest śmiertelnie kruche. I kiedy na horyzoncie ukazuje się okrwawiony przekrój drzewa, nierealnie duży i prawdziwie bolesny, nie zapomnijmy błogosławić cudu. /z.herbert/ --- ósemka ze sternikiem
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
" Jestem bardzo dobrym widzem malarstwa. Malarstwo czy rzeźba interesują mnie, bo są to przedmioty stworzone przez ludzi. Dla mnie każdy malarz jest osobny. Powiem coś o mojej metodzie oglądania obrazu. Mnie chodzi o taki absolutnie naiwny sposób spojrzenia na obrazy, o zupełne wyciszenie się i oglądanie obrazów, nawet nie patrząc, kto je namalował. Ale patrzeć az do zawrotu głowy to moja metoda." /z.herbert/
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
"Dawni Mistrzowie obywali się bez imion ich sygnaturą były białe palce Madonny albo różowe wieże di citta sul mare a także sceny z życia della Beata Umilita roztapiali się w sogno miracolso crocifissione znajdowali schronienie pod powieką aniołów za pagórkami obłoków w gęstej trawie raju tonęli bez reszty w złotych nieboskłonach bez krzyku przerażenia bez wołania o pamięć powierzchnię ich obrazów są gładkie jak lustro nie są to lustra dla nas są to lustra wybranych wzywam was Starzy Mistrzowie w ciężkich chwilach zwątpienia sprawcie niech spadnie ze mnie wężowa łuska pychy niech pozostanę głuchy na pokuszenie sławy wzywam was Dawni Mistrzowie Malarzu Deszczu Manny Malarzu Drzew Haftowanych Malarzu Nawiedzenia Malarzu Świętej Krwi" /z.herbert - dawni mistrzowie/
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Przysłop Kominiarski . O zieleni można nieskończenie. Powielając dźwiękiem jej znaczenie, Można kunsztem udatnych powieleń Tworzyć światu coraz nowszą zieleń. Nie dość słowo z widzenia znać. Trzeba Wiedzieć, jaka wydała je gleba, Jak zalęgło się, jak rosło, pęczniało, Nie – jak dźwięczy, ale jak dźwięczało, Nie – jak brzmi, ale jakim nabrzmieniem Dojrzewało, zanim się imieniem, Czyli nazwą, wyrazem, rozpękło. W dziejach wzrostu słowa – jego piękno /j.tuwim/
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Połóż się koło mnie. Jak lis obok lisicy, jak ptak obok ptaka, gdy rozlega się pohukiwanie sowy. Niech nas ogarnie mądrość milczenia, mądrość ciepła, mądrość pożegnania na długo przed chwilą odejścia. Leżąc obok siebie patrzymy w noc. Pokłonią się nam cztery strony świata i wędrowcy ciemności złożą przed nami wymarzone dary, leki i talizmany. /j.hartwig/
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Jakby po schodach stąpał choć nie było schodów bowiem kamienie zbyt opite światłem gór oddalonych na ramionach nosił jak zarys skrzydeł Błękitny poranku dzwonie powietrza z ciepłym sercem rosy Droga prowadzi przez most koło młyna i zatrzymaną kępę zielonych obłoków aż do zatoki gdzie wesoły tłum ptaków i ludzi topi ciężki zegar /z.herbert - zejście/
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Rzeko - klepsydro wody przenośnio wieczności wstępuje w ciebie coraz bardziej inny że mógłbym być obłokiem rybą albo skałą a ty jesteś niezmienna jak zegar co mierzy metamorfozy ciała i upadki ducha powolny rozkład tkanek i miłości ja urodzony z gliny chcę być twoim uczniem i poznać źródło olimpijskie serce chłodna pochodnio szumiąca kolumno opoko mojej wiary i rozpaczy naucz mnie rzeko uporu i trwania abym zasłużył w ostatniej godzinie na odpoczynek w cieniu wielkiej delty w świętym trójkącie początku i końca /z.herbert/
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Połyskujące wśród skał, granatowe w południe, groźne, gdy przyzywa je zachodni wiatr, ale wieczorem ciche, skłonne do pojednania. Niestrudzone w małych zatokach, posiadające niezliczone zastępy krabów, kroczących kokiem jak wilgotni weterani wojen punickich. O północy z portu wypływają kutry: silne światło pojedynczego reflektora rozdziela mrok, dygocą silniki. […] Zakochane w ziemi, wieczne dążące do brzegu, połyskujące fala za falą - i każda umiera z wycieńczenia, tak jak grecki posłaniec. O zmierzchu przypomina o sobie tylko szelestem, grubym szeptem kamyków wyrzucanych na żwir (słychać je nawet na placyku, wewnątrz rybackiej wioski). Morze Śródziemne, w którym pływali bogowie i chłodny Bałtyk, do którego wchodziłem trzęsąc się z zimna, dwunastoletni, chudy węgorz. Zakochane w ziemi, wchodzące do miast, w Sztokholmie i Wenecji, słuchające rozmów i śmiechu turystów i potem wracające do swego ciemnego, nieruchomego sedna. Twój Atlantyk, zajęty wznoszeniem białych wydm i nieśmiały Pacy...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Dziś morze jest szczere widać je do dna Pokraczni płetwonurkowie wypływają na powierzchnię niosąc w dłoniach rozgwiazdy i rogate muszle Co wczoraj było łupem dziś jest upominkiem łaskawie wyniesionym na przedsionki wód (...) Zejdź albatrosie wspaniały morski orle będziemy znów gęśmi na kołyszących się nogach białymi gęśmi które nie wiedzą co to zawrót głowy to piękne zawieszenie między niebem i ziemią (...) Mówi do mnie nieustannie szumi przekonuje a ja słucham lecz uszy moje są dla niego zamknięte Nawet nocą dobija się do moich okien do murów mego snu Ale ja nie dorównuję mu w czuwaniu /j.hartwig-o morzu/
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
"...Zapomina się, że jest tęsknota. Bo morze rozszerza. Człowiek czuje się włączony w przyrodę. Czuje, że zostało mu to dane, a kiedy musi wracać do miasta czuje żal. Bo dlaczego mi to odebrano? Dlaczego nie mogę tam siedzieć i patrzeć, przecież zawsze godzinami lubiłam siedzieć, patrząc na morze, czytać. Daje poczucie, że mam większą duszę. Nie mogę tego inaczej określić. Czuję, że morze mnie jakoś uświetnia." /j.hartwig/
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Są mosty na wzgórzu spalone w południe I tarcza blaszana nad drzwiami fryzjera I brzytwa po której nie krzepnąc krew spływa W miasteczku anioły więdnące na drzewach Od czterech miesięcy nie golą już bród Za murem szkło tłucze wylękła dziewczyna A tarcza blaszana jak słonce się żarzy Wiec mruży dziewczyna swe oczy i ślepnie W miasteczku anioły więdnące na drzewach Od czterech miesięcy nie golą już bród Nie żyje już fryzjer zmęczony nad rzeką Pod drzwiami zostawił list i znaczki cztery I brzytwę i ucho odcięte lecz czuje Rodzina napisze nagrobek jak wróci W miasteczku anioły więdnące na drzewach Od czterech miesięcy nie golą już bród /k.mikulski/