"Dniało. I nie zdążyła tego ukryć noc Zbroczone świtem płynęły ogromne ławice ciał potężną rzeką kłębiastymi obłokami I były straszne tak że odwracałeś głowę i były nędzne tak i straszne że nie mogłeś oderwać od nich wzroku A Bóg równie cielesny jak one z głową podpartą na dłoni i stopy wielkimi przeglądał je posępnie nim przepuścił przez śluzę gdzieś po drugiej stronie obłoków i rzeki Wtedy błysła gwiazda zaranna i z posępnym krzykiem poderwała się chmara ptaków w górę I było wielkie oczekiwanie na dzwony tak potężniejące że zdawało się sam strop niebieski uformuje się w dzwon i wielkie rozpocznie dzwonienie" /j.hartwig/
Posty
Wyświetlanie postów z sierpień, 2023