(...)siedzieliśmy na krawężniku u stóp
katedry i rozmawialiśmy półgłosem o katastrofie, o tym, co
nadejdzie, o nieuniknionej grozie, i ktoś powiedział, to jeszcze
najlepsze, co możemy teraz zrobić – rozmawiać o ciemności w takim
jasnym cieniu.
/u stóp katedry/

Komentarze
Prześlij komentarz