“Droga łagodnie opada ku miejskiej bramie.
Opodal bawią się dzieci. Widzimy już cyprysy kościoła świętego Damiana. Babina
dźwiga na plecach wiązkę chrustu. W przydrożnej austerii chłopi popijają
czerwone wino, a właściciel stoi oparty o drzwi i wpatruje się w zachodzące
słońce. Jesteśmy znów wśród ludzi.”
R.B
Komentarze
Prześlij komentarz