wstępuje w ciebie coraz bardziej inny że
mógłbym być obłokiem rybą albo skałą a ty jesteś niezmienna jak zegar co mierzy
metamorfozy ciała i upadki ducha powolny rozkład tkanek i miłości
(...)
naucz mnie rzeko uporu i trwania abym
zasłużył w ostatniej godzinie na odpoczynek w cieniu wielkiej delty w świętym
trójkącie początku i końca

Komentarze
Prześlij komentarz